Strona główna

/

Uroda

/

Tutaj jesteś

Regeneracja włosów po basenie – jak je odbudować i pielęgnować?

Uroda
Regeneracja włosów po basenie - jak je odbudować i pielęgnować?

Masz wrażenie, że po wyjściu z basenu Twoje włosy przypominają siano, a nie gładkie pasma? Basenowy chlor i twarda woda naprawdę potrafią dać im w kość. Z tego artykułu dowiesz się, jak wygląda świadoma regeneracja włosów po basenie, jak je odbudować i jak mądrze pielęgnować, żeby dalej spokojnie pływać.

Dlaczego włosy po basenie są zniszczone?

Już po kilku wyjściach na basen możesz zauważyć, że włosy stały się szorstkie, matowe i trudne do rozczesania. Woda basenowa jest regularnie dezynfekowana, a substancje używane do jej oczyszczania wpływają nie tylko na bakterie, ale też na łodygę włosa. Najbardziej agresywny jest chlor, trochę łagodniej działa chloramina, a najmniej inwazyjny dla włosów jest ozon, choć w praktyce najczęściej spotykasz się właśnie z chlorem.

Chlor reaguje z naturalnymi lipidami na powierzchni włosa i skóry głowy. Zmywa ochronną warstwę hydrolipidową, przez co łuski włosa zostają rozchylone, a rdzeń narażony na uszkodzenia. W twardej wodzie dodatkowo osadzają się na włosach mineralne osady – głównie wapń i magnez – które tworzą na nich twardą, suchą skorupkę. Gdy wszystko wyschnie, włosy są jak szklane: łamliwe, kruche i pozbawione elastyczności.

Połączenie chloru i twardej wody sprawia, że włosy stają się suche, matowe i podatne na złamania znacznie szybciej niż przy zwykłym myciu w domu.

Wysuszająco działa też sól z wody morskiej i słońce, dlatego jeśli oprócz basenu korzystasz z kąpieli w morzu, Twoje pasma dostają podwójny cios. Suchość, puszenie, łamliwe końce, utrata koloru u blondynek i farbowanych – to cały pakiet, z którym musisz się zmierzyć, jeśli chcesz często pływać i zachować ładną fryzurę.

Jak przygotować włosy przed wejściem na basen?

Regeneracja włosów po basenie zaczyna się zanim w ogóle wejdziesz do wody. Jeśli włos jest nasycony wodą i pokryty tłustą warstwą, chlor ma do niego znacznie gorszy dostęp. To nie jest skomplikowany rytuał, ale musi być powtarzany konsekwentnie. Bez tego nawet najlepsza maska po pływaniu nie uratuje kondycji włosów w dłuższej perspektywie.

Najprostszy „pancerz ochronny” możesz stworzyć w domu lub tuż przed wejściem na basen. Włosy działają jak gąbka, dlatego dobrze jest je „nasycić” tym, co dla nich korzystne, zanim nasiąkną chlorem. Istnieją cztery proste kroki, które da się wykonać niemal zawsze, niezależnie od długości czy typu włosów.

Olejowanie przed basenem

Olej na długości tworzy fizyczną barierę między chlorem a łodygą włosa. Działa trochę jak wodoodporna kurtka – ogranicza przenikanie wody basenowej do wnętrza. Najwygodniej nałożyć 2–3 łyżki oleju od wysokości ucha po same końce, na wcześniej rozczesane włosy. Przy skręcie dobrze sprawdzają się mieszanki typu eliksir do kręconych włosów, bo oprócz olejów zawierają silikony, które jeszcze lepiej „laminują” łodygę.

Po naolejowaniu warto związać włosy w luźny warkocz, kłos albo niski kok. Zmniejsza to plątanie i mechaniczne uszkodzenia przy zdejmowaniu czepka. Olej nie powinien spływać, dlatego lepiej nie przesadzać z ilością przy cienkich włosach. Delikatny połysk jest w porządku, ale tłusta plama na karku już nie.

Mycie, odżywka i czepek

Krótki prysznic przed wejściem do basenu nie służy tylko higienie. Gdy użyjesz delikatnego szamponu i zmyjesz z włosów sebum, resztki stylizatorów i kurz, chlor ma mniej „materiału” do reakcji chemicznych. Czysty włos reaguje z nim słabiej niż zabrudzony. To ważne zwłaszcza przy częstym pływaniu lub długich włosach.

Po spłukaniu szamponu nałóż lekką odżywkę nawilżającą na długość. Nie musisz jej dokładnie spłukiwać – możesz zostawić film, który dodatkowo chroni. Potem zakładasz czepek dobrze przylegający do głowy. Lateksowy, silikonowy czy neoprenowy – wybierz materiał, który nie podrażnia skóry. Żaden czepek nie zabezpieczy w 100 procentach przed wodą, dlatego warstwa oleju i odżywki ma tu tak duże znaczenie.

Jak myć i chronić włosy bezpośrednio po pływaniu?

Po wyjściu z wody liczy się kolejność działań. Samo opłukanie włosów pod prysznicem nie usuwa chloru ani soli. Włosy nadal pozostają zanurzone w substancjach, które wysuszają i niszczą wiązania w łodydze. Właśnie na tym etapie decydujesz, czy pływanie będzie dla nich neutralne, czy przyniesie realne szkody.

Jeśli masz czas, bardzo dobrym pomysłem jest krótka sauna po wyjściu z wody. Wysoka temperatura i para pomagają otworzyć łuski włosa, dzięki czemu to, co na nich zostało – olej, odżywka – lepiej się wchłania. Potem możesz przejść do właściwego mycia skóry głowy i długości.

Delikatne oczyszczanie po basenie

Pod prysznicem użyj łagodnego szamponu oczyszczającego, ale nieagresywnego. Skup się na skórze głowy, masując ją opuszkami palców, a pianę spływającą po długości wykorzystaj do lekkiego domycia pasm. Dzięki temu nie przesuszysz nadmiernie końców, które i tak są najbardziej narażone na uszkodzenia.

Przy częstym pływaniu świetnie sprawdza się szampon chelatujący z EDTA. Ten składnik rozpuszcza mineralne osady z twardej wody i resztki chloru, zostawiając włosy czystsze i bardziej miękkie. Możesz sięgnąć po produkty w rodzaju Joanna Naturia z pokrzywą i zieloną herbatą przy przetłuszczających się włosach albo szampon na bazie koziego mleka, gdy włosy są suche i plączące.

Odżywka, emulgowanie i maska

Po myciu szamponem przychodzi moment, w którym możesz zacząć realnie naprawiać szkody. Na długość włosów dobrze jest nałożyć odżywkę emolientową, która zemulguje resztki oleju nałożonego przed pływaniem. Tłuszcze połączą się z odżywką, a przy spłukiwaniu zmyjesz je delikatnie bez agresywnego tarcia.

Następnie sięgnij po drugi produkt – lekką odżywkę nawilżającą lub maskę. Tutaj świetnie działają składniki takie jak aloes, masło shea, olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów czy proteiny typu keratyna. W sytuacji „basenowej” lepiej sprawdzają się maski, które działają szybko, na przykład proste maski silikonowe z drogerii, które już po kilku minutach wygładzają włosy, ułatwiają rozczesywanie i tworzą warstwę ochronną.

Suszenie i stylizacja

Włosy po kontakcie z wodą mają rozchylone łuski. Intensywne pocieranie bawełnianym ręcznikiem, wykręcanie czy ciasne turbany tylko wzmagają łamliwość. Najbezpieczniej jest dociskać ręcznik do pasm, odsączać nadmiar wody i pozwolić, by większość wilgoci odparowała bez gwałtownych ruchów. Przy dłuższych włosach dobrze sprawdza się turban z mikrofibry lub jedwabiu.

Jeśli sięgasz po suszarkę, ustaw letni lub ciepły nawiew i trzymaj sprzęt w odpowiedniej odległości od głowy. Wcześniej nałóż produkt termoochronny, który zabezpieczy łodygę przed wysoką temperaturą. Po wysuszeniu warto zabezpieczyć same końcówki lekkim serum silikonowym. Dzięki temu nie będą się tak łamać, a czapka czy kaptur nie spowodują „miotły” na dole fryzury.

Jak głęboko zregenerować włosy po częstym pływaniu?

Gdy basen staje się stałym elementem tygodnia, trzeba dołożyć do pielęgnacji kilka kroków „naprawczych”. Same odżywki po każdym myciu nie wystarczą, bo włos jest cyklicznie narażony na ten sam, mocno wysuszający czynnik. Tu wchodzą w grę maski regenerujące, zabiegi chelatowania i zakwaszania, a także świadome olejowanie w domu.

Taką strategię najlepiej zaplanować na spokojny dzień, kiedy nie śpieszysz się po pływaniu. Możesz wtedy poświęcić włosom dodatkowe 20–30 minut na maskę lub zabieg z turbanem. Taki dzień „spa dla włosów” raz w tygodniu robi ogromną różnicę, zwłaszcza przy pasmach farbowanych, rozjaśnianych lub naturalnie wysokoporowatych.

Chelatowanie przy twardej wodzie

Jeśli korzystasz z basenu z twardą wodą lub mieszkasz w miejscu, gdzie z kranu leci ciężka woda z dużą ilością minerałów, chelatowanie to podstawa. Raz na około 1–2 tygodnie umyj włosy szamponem chelatującym z Disodium EDTA lub Tetrasodium EDTA. Tego typu produkty – jak wskazane wcześniej szampony drogeryjne – rozpuszczają zalegające osady i przywracają włosom miękkość.

Po takim głębszym oczyszczaniu konieczny jest krok drugi, czyli szampon zakwaszający. Produkty z niskim pH, zawierające wyciągi owocowe, aloes czy kwas cytrynowy, pomagają domknąć łuski włosa po intensywnym myciu. Wiele szamponów do włosów farbowanych działa właśnie w ten sposób. Nie sięgaj jednak po nie przy każdym myciu, bo zbyt częste zakwaszanie może wysuszyć skórę głowy.

Maski regenerujące i nawilżające

Raz w tygodniu nałóż na długość włosów maskę intensywnie regenerującą na około 15–20 minut. Najlepsze efekty dają formuły, które łączą proteiny (keratyna, proteiny pszeniczne), emolienty (oleje roślinne, masła) i humektanty (aloes, gliceryna, pantenol). Taki zestaw odbudowuje uszkodzone fragmenty łodygi, uelastycznia włosy i zatrzymuje w nich wilgoć.

Przy mocno zniszczonych włosach wygodną opcją są też maski z silikonami tworzące powłokę ochronną na powierzchni pasm. Produkty w stylu masek John Frieda czy Tresemmè z silikonami i lipidami dobrze sprawdzają się właśnie jako „tarczowe” kosmetyki po serii basenowych treningów. Ich zadaniem nie jest tylko wygładzenie, ale także chwilowe wypełnienie ubytków i ochrona przed kolejnymi kąpielami.

Olejowanie i „niby-olejki”

Przy częstych wizytach na basenie warto dwa razy w tygodniu wykonać olejowanie włosów w domu. Wybierz olej dobrany do porowatości – kokosowy lub babassu przy niskiej, arganowy czy ze słodkich migdałów przy średniej, a lniany lub z pestek winogron przy wysokiej. Nakładaj go na suche lub lekko zwilżone włosy na 30–60 minut, a następnie zmywaj delikatnym szamponem i odżywką.

Na co dzień świetnie sprawdzają się też tzw. niby-olejki do końcówek – mieszanki silikonów i olejów, takie jak ISANA kokosowy, Elseve Eliksir odżywczy czy Gliss Kur eliksir. Można je nakładać nawet przed pływaniem, bo nie spływają z włosów i wizualnie nie obciążają tak mocno jak czysty olej. Silikony w takich produktach tworzą bardzo skuteczną osłonę dla najbardziej wrażliwej części włosa, czyli końcówek.

Jakich błędów unikać przy pielęgnacji włosów po basenie?

Niektóre nawyki niszczą włosy szybciej niż chlor. Gdy do wysuszającej wody basenowej dołożysz niekorzystną stylizację i pośpiech, nawet najlepiej zaplanowana pielęgnacja nie nadąży z naprawą szkód. Kilka z tych nawyków powtarza się u większości osób korzystających z basenu rekreacyjnie.

Włosy po pływaniu są osłabione i bardziej podatne na złamania. To nie jest dobry moment na eksperymenty z gorącą stylizacją, szarpanie szczotką czy intensywne tarcie. Jeśli zmienisz kilka codziennych przyzwyczajeń, już po kilku tygodniach zauważysz, że końcówki się nie kruszą, a fryzura lepiej się układa.

Najczęstsze błędy na basenie

Włosy potrafią „zemścić się” bardzo szybko na kilku pozornie niewinnych zachowaniach. Warto przyjrzeć się swoim rytuałom w szatni i pod prysznicem. Poniższe błędy są wyjątkowo groźne, gdy występują razem z chlorem i twardą wodą, bo wzmacniają ich działanie.

Do zachowań najbardziej szkodliwych zaliczają się między innymi:

  • szybkie suszenie bardzo gorącym nawiewem bez żadnej ochrony termicznej,
  • wychodzenie z basenu z mokrymi, nieosłoniętymi włosami prosto na słońce,
  • pocieranie pasm ręcznikiem i wykręcanie ich jak szmaty,
  • czesanie od nasady na siłę, zamiast zaczynać od końcówek,
  • ciasne gumki i mocno związane kucyki na mokrych włosach,
  • używanie agresywnego szamponu przy każdym myciu bez odżywki lub maski.

Jak usprawnić swoją basenową rutynę?

Żeby regeneracja włosów po basenie była skuteczna, wystarczy kilka prostych zmian. Możesz przygotować mały zestaw kosmetyków tylko „na basen”. Formy stałe są tu dużym ułatwieniem – szampon w kostce, odżywka w kostce i małe pojemniki na maskę czy olejek nie zajmują dużo miejsca w torbie, a dają pełen zakres pielęgnacji.

Dobrym pomysłem jest też inwestycja w szczotkę lub grzebień z szeroko rozstawionymi zębami. Rozczesuj włosy dopiero po nałożeniu odżywki, zaczynając od końcówek i stopniowo przechodząc wyżej. Taki prosty zabieg potrafi zmniejszyć łamanie włosów po basenie o kilkadziesiąt procent, bo unikasz szarpania i rozrywania splątanych pasm.

Jak łączyć regenerację po basenie z letnią pielęgnacją nad morzem?

Wiele osób w sezonie letnim korzysta zarówno z basenu, jak i z kąpieli w morzu. Włosy są wtedy narażone na chlor, sól i promieniowanie UV jednocześnie. To trudny test nawet dla zdrowych pasm. Jeśli chcesz, by weszły w jesienno-zimowy sezon w dobrej formie, zadbaj o spójny schemat pielęgnacji.

Po słonej wodzie obowiązuje ta sama zasada: jak najszybsze spłukanie włosów czystą wodą, mycie łagodnym szamponem i nałożenie nawilżającej odżywki. Suszenie w pełnym słońcu mocno niszczy warstwę hydrolipidową, dlatego lepiej osłonić włosy czapką, kapeluszem lub chustką i pozwolić im doschnąć w cieniu. Dla blondynek i włosów rozjaśnianych szczególnie istotna jest regularna maska regenerująca i delikatne traktowanie końcówek.

Żeby łatwiej zaplanować swoją rutynę po różnego typu kąpielach, możesz porównać podstawowe działania pielęgnacyjne w formie krótkiej tabeli:

Rodzaj kąpieli Największe zagrożenie Co zrobić po wyjściu z wody
Basen chlorowany Chlor, osady z twardej wody Mycie szamponem łagodnym lub chelatującym, odżywka emolientowa, serum na końcówki
Morze Sól, słońce, wiatr Dokładne spłukanie wodą, szampon nawilżający, maska z olejami i aloesem
Jacuzzi / basen ozonowany Wysoka temperatura, częsty kontakt z wodą Delikatny szampon, lekka odżywka, unikanie gorącego nawiewu przy suszeniu

Gdy połączysz zabezpieczenie przed pływaniem, świadome mycie po wyjściu z wody i systematyczną regenerację maskami oraz olejowaniem, Twoje włosy przestaną reagować na basen sianem i łamliwością. Z czasem będziesz czuć tylko przyjemne zmęczenie mięśni, a nie frustrację na widok swojej fryzury w lustrze szatni.

Redakcja orbitek.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją śledzi świat urody, mody i zdrowia. Chcemy dzielić się z Wami naszą wiedzą, sprawiając, że nawet najbardziej złożone tematy stają się proste i inspirujące. Razem odkrywamy, jak dbać o siebie i podążać za trendami!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?