Maksymilian Granieczny ma 20 lat, gra na pozycji libero, mierzy około 177–179 cm wzrostu i uchodzi za jednego z największych talentów polskiej siatkówki ostatnich lat. Już jako nastolatek zdobył mistrzostwo Polski, medale w Lidze Mistrzów i brąz mistrzostw świata z Reprezentacją Polski. Jeśli chcesz poznać jego drogę od hali gimnastycznej w Radlinie do transferu do Ślepska Malow Suwałki w sezonie 2026/2027, przeczytaj dalszą część artykułu.
Ile lat ma Maksymilian Granieczny i jaki ma wzrost?
7 lipca 2005 roku w Czernicy urodził się chłopak, który dziś jest ważną postacią w seniorskiej siatkówce. To właśnie wtedy na świat przyszedł Maksymilian Granieczny, obecnie 20-letni reprezentant Polski, wciąż zaliczany do młodego pokolenia, ale już z bardzo poważnym dorobkiem sportowym. Data urodzenia jest często przywoływana, bo jego wczesne debiuty w seniorskich rozgrywkach dobrze pokazują, jak szybko przyspieszyła jego kariera.
Wzrost Maksa podawany jest w źródłach z lekką rozbieżnością – w niektórych materiałach widnieje 177 cm, w innych 179 cm. Przy zasięgu w ataku wynoszącym 308 cm pokazuje to, jak dużą rolę odgrywa u niego dynamika, technika skoku i wytrzymałość, a nie tylko same centymetry. Jak na libero to bardzo typowe parametry, które sprzyjają pracy na niskich nogach i szybkim reakcjom w obronie.
Ciekawym uzupełnieniem obrazu zawodnika jest fakt, że w czasie nauki osiągał średnią ocen powyżej 5,3. W połączeniu z intensywnym treningiem na poziomie młodzieżowej siatkówki ta informacja dobrze pokazuje jego dyscyplinę dnia codziennego. Nie każdy nastolatek jest w stanie łączyć trening dwa razy dziennie, wyjazdy na turnieje i tak wysoki poziom w szkole.
Jak wyglądała droga Maksymiliana Graniecznego do zawodowej siatkówki?
Kariera Maksa nie zaczęła się od piłki, ale od maty gimnastycznej. Jako pięciolatek trafił na gimnastykę sportową w Radlinie, do ośrodka, w którym mocno obecne było nazwisko Leszka Blanika. Na obiekcie jego imienia odbywały się zawody, a jednym z trenerów młodego Graniecznego był sam mistrz olimpijski. W 2012 roku – na Turnieju Gimnastycznym o Puchar Burmistrza Radlina – zajął 2. miejsce w wieloboju młodzików, co potwierdziło, że już wtedy wyróżniał się motoryką.
Siatkówka dość naturalnie pojawiła się dzięki rodzinie. Ojciec grał od czasów podstawówki, później rodzice – tata i mama Alicja – występowali amatorsko ze znajomymi. W wieku około 9 lat Maks zamienił elementy gimnastyczne na boisko i zaczął trenować w klubie, gdzie jego pierwszą trenerką była Małgorzata Łosek. Od tego momentu droga szła już mocno w stronę profesjonalnej siatkówki, choć doświadczenia z gimnastyki – koordynacja, siła, świadomość ciała – stały się bazą pod jego dzisiejszą pracę w obronie.
W 2016 roku dołączył do Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla, przechodząc z Górnika Radlin. Ten ośrodek w Jastrzębiu-Zdroju uchodzi za jedno z najlepszych miejsc w Polsce do szkolenia siatkarskiej młodzieży. Granieczny szybko wpasował się w system, a trenerzy, jak Dariusz Luks czy Jakub Dejewski, otwarcie mówili, że mają do czynienia z „wielką nadzieją jastrzębskiej siatkówki” i bardzo profesjonalnym nastolatkiem. W tym czasie zdobywał mistrzostwa Polski młodzików i kadetów, tytuły na Śląsku, a w turniejach krajowych często wybierano go najlepszym libero rozgrywek.
Pierwsze sukcesy młodzieżowe
Przełomowym momentem w młodzieżowej karierze był triumf w mistrzostwach Polski młodzików w Krośnie Odrzańskim, gdzie sięgnął po złoto i indywidualną nagrodę najlepszego libero. Taki dublet – mistrzostwo kraju i wyróżnienie personalne – z miejsca ustawił go wśród najciekawszych graczy rocznika. Potem przyszły kolejne medale, już w kategoriach kadetów i juniorów młodszych, w barwach Akademii Talentów, która seryjnie meldowała się na podium ogólnopolskich finałów.
Na arenie międzynarodowej szybko dał o sobie znać w reprezentacji młodzieżowej. W 2021 roku z kadrą U-17 wywalczył brązowy medal mistrzostw Europy, a organizatorzy wybrali go tam najlepszym libero całego turnieju. W następnych latach Polacy w tej kategorii zajmowali ósme miejsca, ale sam Granieczny zyskał opinię zawodnika, który na tle rówieśników już wtedy prezentował poziom zbliżony do seniorów.
Debiut w PlusLidze i w Lidze Mistrzów
24 września 2020 roku stał się datą, która zostanie przy jego nazwisku na długo. Tego dnia, w wieku zaledwie 15 lat, zadebiutował w Lidze Mistrzów, w meczu kwalifikacji z Draisma Dynamo Apeldoorn. Wszedł na boisko jako libero Jastrzębskiego Węgla, a akcja, w której perfekcyjnie przyjął zagrywkę i dograł piłkę do rozgrywającego Eemiego Tervaporttiego, szybko trafiła do skrótów. Nieco ponad miesiąc później – 1 listopada 2020 roku – pojawił się pierwszy raz także na parkietach PlusLigi w meczu z Treflem Gdańsk.
Ten występ uczynił go najmłodszym debiutantem w historii rozgrywek. Do tej pory rekord należał do Jakuba Popiwczaka, wieloletniego libero z Jastrzębia. Trener Luke Reynolds zwracał uwagę, że młody zawodnik już podczas porannego treningu pokazał bardzo dobre, jak na swój wiek, umiejętności. Zespół cieszył się, że może mu pomóc w pierwszym w życiu kontakcie z tak poważnym poziomem i – jak mówił szkoleniowiec – całe wydarzenie było budujące dla grupy.
Maksymilian Granieczny został najmłodszym debiutantem w historii PlusLigi, wchodząc na boisko jako 15-latek w barwach Jastrzębskiego Węgla.
Jak rozwijała się kariera klubowa Maksymiliana Graniecznego?
Po okresie młodzieżowym w Jastrzębiu i pierwszych wejściach do składu seniorskiego, Granieczny zaczął regularnie pojawiać się w dorosłej siatkówce. Już jako 14-latek zadebiutował w II lidze, zbierając minuty w rozgrywkach, gdzie na co dzień grają doświadczeni zawodnicy. Ten kontakt z „twardą” seniorską rzeczywistością – podróże, trudne hale, rywale z dużą siłą ataku – był ważnym etapem przed wskoczeniem na poziom PlusLigi.
W kolejnych sezonach funkcjonował w szerokiej kadrze pierwszego zespołu Jastrzębskiego Węgla, a w jednym z nich pełnił rolę zmiennika Jakuba Popiwczaka. W klubie z Górnego Śląska sięgnął po mistrzostwo Polski (2023), Superpuchar kraju (2022) i srebro w rozgrywkach Ligi Mistrzów – mimo młodego wieku miał więc udział w tworzeniu jednej z najmocniejszych ekip w historii jastrzębskiego klubu. Te trofea często przywołuje się jako dowód, że wchodził do seniorskiej siatkówki w bardzo wymagającym, ale jednocześnie sprzyjającym rozwoju środowisku.
Gra w Cuprum i pierwsza rola „jedynki”
By zrobić kolejny krok, potrzebował regularnego grania. Dlatego zdecydował się na przejście do Cuprum Stilon Gorzów, gdzie trener Andrzej Kowal postawił na niego jako „jedynkę”, czyli podstawowego libero. W Cuprum – klubie znanym z dawania szans młodym graczom – zbierał bardzo pozytywne recenzje. Zwracano uwagę na wysoką jakość przyjęcia i odwagę w obronie, co szybko przełożyło się na zainteresowanie ze strony seniorskiej reprezentacji.
W tym czasie trafił pod trenerskie skrzydła Pawła Ruska, byłego znakomitego libero. Granieczny wspominał treningi z Ruskiem już z okresu Akademii Talentów, kiedy ten przychodził prowadzić zajęcia dla młodych obrońców. Współpraca w Lubinie – po latach – zamknęła pewien krąg: dawny idol został szkoleniowcem, a nastoletni uczestnik pokazowych treningów stał się jego zawodnikiem.
Powrót do Jastrzębia i kolejne transfery
Po dwóch sezonach w Gorzowie Maks wrócił do swojego macierzystego klubu – Jastrzębskiego Węgla – już jako gracz z mocną pozycją na rynku. Wrócił wtedy nie tylko jako wychowanek, ale jako zawodnik z doświadczeniem PlusLigi i pierwszymi powołaniami do reprezentacji. Znów rywalizował o miejsce z Jakubem Popiwczakiem, zbierając minuty w meczach ligowych, pucharowych i w Lidze Mistrzów.
Przed sezonem 2026/2027, po kłopotach organizacyjno-finansowych jastrzębskiego klubu, zdecydował się na transfer na północ kraju. Podpisał kontrakt ze Ślepskiem Malow Suwałki, co potwierdziło, że jest postrzegany jako gracz, wokół którego można budować linię defensywy. Prezes suwalskiego klubu, Wojciech Winnik, podkreślał jego „imponujący dorobek” i to, że mimo 20 lat ma już trofea, o których wielu siatkarzy marzy przez całą karierę.
Od sezonu 2026/2027 Maksymilian Granieczny będzie bronił barw Ślepska Malow Suwałki, przenosząc się tam z Jastrzębskiego Węgla.
Jakie miejsce w kadrze zajmuje Maksymilian Granieczny?
Do Reprezentacji Polski seniorskiej trafił, gdy jeszcze mógł grać w kategoriach młodzieżowych. 30 maja 2025 roku zadebiutował w kadrze narodowej w turnieju towarzyskim Silesia Cup w meczu z Bułgarią. Selekcjoner Nikola Grbić zdecydował się zaprosić go na cały sezon reprezentacyjny, widząc w nim długofalową inwestycję w pozycję libero. To oznaczało jednocześnie, że Granieczny nie mógł już wspierać kadry U22, bo obciążenia w pierwszej drużynie były priorytetem.
W sezonie 2025 zagrał w Lidze Narodów, gdzie miał okazje wychodzić w podstawowej szóstce. W meczu z Holandią notował przyjęcie na poziomie 56%, tę samą skuteczność powtórzył w starciu z Serbią. W turnieju w Hoffman Estates w USA, przeciwko Włochom, jego przyjęcie sięgnęło 38%, za to w spotkaniu z gospodarzami wzrosło do 67%. Tego typu liczby pokazują, jak zmienna bywa praca libero wobec różnych typów zagrywki i jak ważna jest odporność psychiczna po słabszym spotkaniu.
Mistrzostwa świata i brązowy medal
Najgłośniejszym do tej pory sukcesem reprezentacyjnym Graniecznego jest brązowy medal mistrzostw świata w kategorii seniorów. W 2025 roku Polacy – po trudnym turnieju z dreszczowcami w fazie pucharowej – wrócili z mundialu właśnie z trzecim miejscem. Maks brał udział w tym sezonie od samego początku, od zgrupowań, przez mecze sparingowe, po kluczowe turnieje. W ćwierćfinale z Turcją, z powodu kłopotów zdrowotnych Tomasza Fornala, pojawił się nawet na boisku jako przyjmujący, co pokazało jego uniwersalność w przyjęciu zagrywki.
W trakcie obecnego sezonu kadrowego (2026) walczy o miejsce w składzie na mistrzostwa Europy. Rywalizacja na pozycji libero – szczególnie w obecności doświadczonego Jakuba Popiwczaka – jest duża, ale Granieczny już „wkroczył w łaski” serbskiego selekcjonera. W sztabie ceni się jego spokój, powtarzalność, a także to, jak radzi sobie z presją, o której sam mówi otwarcie, że jest „naturalna i potrzebna”.
Statystyki a styl gry
Statystyki przyjęcia na poziomie 50–60% zwykle uznaje się na poziomie reprezentacyjnym za bardzo solidne. U Graniecznego istotne jest jednak nie tylko „suche” procentowe przyjęcie, ale także jakość dogrania do rozgrywającego i precyzja obron. Trenerzy podkreślają, że potrafi przyjmować „w punkt”, co pozwala rozgrywającemu wykorzystać całe spektrum wariantów ataku. Do tego dochodzi sprawne czytanie gry, czyli to, jak ustawia się do obrony jeszcze przed samym atakiem rywala.
| Rozgrywki | Poziom | Najważniejsze osiągnięcie |
| PlusLiga | Klubowy | Mistrzostwo Polski z Jastrzębskim Węglem (2023) |
| Liga Mistrzów | Klubowy | Srebrny medal z Jastrzębskim Węglem |
| Mistrzostwa świata | Reprezentacyjny | Brązowy medal z kadrą Polski |
Jakie są informacje o życiu prywatnym Maksymiliana Graniecznego?
Życie prywatne siatkarza interesuje kibiców niemal tak samo jak liczby z parkietu. U Graniecznego sporo wątków krąży wokół rodziny, która od początku mocno wspierała jego sportową drogę. Ojciec – aktywny siatkarz amator – był pierwszą osobą, która zaraziła go pasją do tego sportu. Mama, Alicja, również grała towarzysko, a rodzice pojawiali się na halach podczas najważniejszych meczów już w czasach młodzieżowych turniejów.
W mediach pojawia się także wątek jego starszego brata Beniamina, który uczęszczał do klasy sportowej i trenował siatkówkę. Taki domowy „mikroklub” – dwaj bracia zafascynowani tym samym sportem i rodzice, którzy rozumieją specyfikę treningu i meczów – stworzył środowisko, w którym siatkówka była czymś naturalnym. W wywiadach Maks często powtarza, że wsparcie bliskich miało znaczenie zwłaszcza w momencie bardzo wczesnego debiutu w Lidze Mistrzów i PlusLidze.
Od 2021 roku jego partnerką jest Emilia Szydło, co także przewija się w materiałach o polskich siatkarzach i ich związkach. Sam zawodnik nie eksponuje życia prywatnego w przesadny sposób, ale nie ukrywa, że stabilność poza boiskiem pomaga mu lepiej funkcjonować w intensywnym rytmie sezonu. Przy napiętym kalendarzu klubowo-reprezentacyjnym – z podróżami po całym świecie – takie zaplecze bywa bardzo ważne psychicznie.
Maksymilian Granieczny wyrósł w rodzinie mocno związanej z siatkówką – ojciec i matka grali amatorsko, a starszy brat Beniamin również wybrał sportową drogę.
Szkoła i mentalność
W młodym wieku Granieczny uczęszczał do II klasy liceum w Niepublicznej Szkole Mistrzostwa Sportowego „Jastrzębski Węgiel”. Połączenie nauki w SMS-ie z codziennymi treningami plus ligą i reprezentacją wymagało od niego świetnej organizacji czasu. Wspomniana średnia ocen powyżej 5,3 pokazuje, że nie zaniedbywał przy tym części edukacyjnej, co jest rzadkie przy tak obciążającym trybie życia.
Trenerzy z Akademii Talentów podkreślali, że ma „chłodną głowę”, jasno określone cele sportowe i odporność na tzw. „wodę sodową”. Kiedy jako 15-latek debiutował w elitarnych rozgrywkach, wielu rówieśników dopiero zaczynało grę w juniorach. On tymczasem stał na boisku obok doświadczonych zawodników, traktując to jako etap, a nie spełnienie marzeń. Dziś, w 2026 roku, to właśnie ten sposób myślenia odróżnia go od wielu innych młodych graczy.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Ile lat ma Maksymilian Granieczny i jaki pełnią pozycję na boisku?
Ma 20 lat i występuje jako libero.
Jaki jest wzrost i zasięg w ataku Graniecznego?
Źródła podają jego wzrost na 177–179 cm, a zasięg w ataku wynosi około 308 cm.
Skąd pochodzi i jak zaczynał swoją przygodę ze sportem?
Urodził się w Czernicy i najpierw trenował gimnastykę sportową, a siatkówkę zaczął ok. 9. roku życia.
Kiedy zadebiutował w rozgrywkach seniorskich, w tym Lidze Mistrzów i PlusLidze?
W Lidze Mistrzów debiutował 24 września 2020 roku jako 15-latek, a pierwszy mecz w PlusLidze rozegrał 1 listopada 2020 roku.
W których klubach rozwijała się jego kariera klubowa?
Przeszedł przez Górnik Radlin, Akademię Talentów Jastrzębskiego Węgla, grał w Cuprum Stilon Gorzów, wrócił do Jastrzębskiego Węgla i przed sezonem 2026/2027 przeniósł się do Ślepska Malow Suwałki.
Jakie najważniejsze trofea zdobył do tej pory w klubach i kadrze?
Ma mistrzostwo Polski (2023) i srebro Ligi Mistrzów z Jastrzębskim Węglem oraz brązowy medal mistrzostw świata z reprezentacją Polski.
Kiedy i jak trafił do seniorskiej reprezentacji Polski?
Zadebiutował 30 maja 2025 roku na Silesia Cup, a selekcjoner Nikola Grbić zaprosił go na cały sezon reprezentacyjny.
Jak wygląda jego styl gry i statystyki przyjęcia w kadrze?
Charakteryzuje się precyzyjnym dograniem i czytaniem gry; w Lidze Narodów notował przyjęcia w przedziale od około 38% do 67% w poszczególnych meczach.
Co wiadomo o jego życiu prywatnym i edukacji?
Pochodzi z rodziny związanej z siatkówką, ma partnerkę Emilię Szydło od 2021 roku, a w młodości łączył naukę w SMS z intensywnymi treningami osiągając średnią powyżej 5,3.